„Niosąca radość” w sklepiku
W roku 2003 Niosąca radość wygrała ogólnopolski konkurs na powieść. Po tygodniu od ukazania się na rynku stała się bestselerem. To już czwarte wydanie tej kultowej książki, która znajduje się w kanonie lektur biblioterapeutycznych. Opowiada historię przemiany człowieka i poszukiwania prawdziwych wartości. To książka, która zmieniła życie wielu ludzi. Oprawa miękka stron 166
Duma o Emirze Rzewuskim
Pieśń powstała na okoliczność wydania powieści o Wacławie Emirze Rzewuskim. Słowa Krzysztof Czarnota, muzyka i wykonanie Jan Kondrak
„Rzewuski” – już dostępny.
Zapraszam do sklepiku. "Rzewuski" już dojechał. 310 stronOprawa miękka
Nowość! Premiera! „O zażywaniu araba”
Nowość Premiera O zażywaniu araba Pisanie tej książki skończyłem dobry rok temu. I od tego czasu długo zastanawiałem się czy jest sens w ogóle ją wydawać – zresztą w dalszym ciągu nie mam w tej kwestii pewności. Sytuacja polskiego araba jest moim zdaniem dzisiaj dramatyczna. Sprowadzony do roli lalki Barbie, ewentualnie wyścigowca nieokreślonej półkrwi, ginie na naszych oczach. Arab jest obecnie najtańszym koniem na rynku i prawdę mówiąc najmniej poszukiwanym, przy gigantycznej nadprodukcji koni arabskich do nie wiadomo czego, bo z pewnością nie użytkowych.
ARABAMI PO KRESACH
Kiedy po raz pierwszy usłyszałem od Romana Pankiewicza, że koń to kultura, kompletnie nie zdawałem sobie sprawy jak ważna, wielowymiarowa i głęboka jest to sentencja. W początkach mojej przygody z końmi myślałem, chyba tak jak i większość, że koń to koń, pożyteczne stworzenie, na którym można miło spędzić czas, można go lubić, nawet się do niego przywiązać, zaś arab jest tak cenny głównie dlatego, że jest drogi. Dzisiaj, bez cienia przesady mogę powiedzieć, że konie arabskie zabrały mnie i moją
MURAT-NUR W KRAINIE KUHAILANA
Pojawił się w naszym życiu niczym gość w wigilijny wieczór przy stole staropolskiego dworu. Kompletnie nieoczekiwany, ale też witany z wielką radością. Teraz wiem, że to na niego czekało puste miejsce, które tradycyjnie zastawia się siadając do wieczerzy. W tym roku będziemy obchodzić dziesięciolecie Krainy Kuhailana, i widać dobry Bóg postanowił obdarować nas w bardzo specjalny sposób. Uczciwie mówiąc jakiś miesiąc temu nie myślałem nawet , że Murat-Nur jest jeszcze na tym świecie. Widać nie ma to jakiegokolwiek znaczenia, bo
STRÓJ POLSKI
Parę lat temu na jakiejś końskiej imprezie, do kolegi odzianego w staropolski żupan i delię podeszło dwóch kowbojów w jeansach , kapeluszach i kamizelkach z frędzlami. Przyglądali mu się chwilę z uwagą, a następnie jeden z nich zapytał : co za pajaca udajesz? Przyjaciel delikatnie pogładził dłonią rękojeść szabli, zawadiacko spojrzał im w oczy i powiedział, że woli udawać polskiego szlachcica, niż amerykańskiego pastucha od krów. Często lubimy mieć poczucie niedowartościowania, zaścianka, czy syndrom zabitej dechami prowincji. Tymczasem mimo ogromnych wpływów ze
